sobota, 27 kwietnia 2019

"Urodziny. A gdyby mieć je codziennie?" Czy to na pewno dobry pomysł?


Uważaj czego sobie życzysz, bo możesz to otrzymać - wraz ze wszystkimi konsekwencjami - głosi popularne powiedzenie, które jest również myślą przewodnią książki "Urodziny. A gdyby mieć je codziennie?" Davida Baddiela, komika, pisarza i prezentera telewizyjnego, znanego w Polsce z książek dla dzieci takich jak: "Agencja Wynajmu Rodziców", "Magicznego kontrolera" i "ZwierzoChłopca". Autor został także laureatem konkursu na najzabawniejsze książki dla dzieci.

Na łamach stron poznajemy historię Sama Greena, który najbardziej na świecie uwielbia obchodzić swoje urodziny. Kocha urodzinowe śniadania do łóżka, imprezy urodzinowe, zdmuchiwanie świeczek na torcie i oczywiście prezenty. 

Podczas 11 urodzin wypowiada życzenie, żeby jego urodziny miały miejsce każdego dnia. 

Jak to zwykle bywa, chłopiec na początku jest bardzo podekscytowany tym, że jego marzenie się spełniło, a urodziny stają się codziennością. Jednak po jakimś czasie wszystko zaczyna się psuć, a każdy urodzinowy dzień przybliża Sama do wielkich zmian i utraty czegoś, co kocha nawet bardziej od swoich urodzin.


Historię doskonale uzupełniają ilustracje wykonane przez Jima Fielda.

Sięgając po książkę spodziewałam się lekkiej, zabawnej bajki dla dzieci, ale oprócz momentów, w których trudno było mi powstrzymać się od śmiechu, autor przemyca bardzo dużo ważnych życiowych lekcji, z którymi warto zapoznać grono najmłodszych czytelników. Jaki wpływ mogłoby wywrzeć codziennie obchodzenie urodzin na nasze najbliższe otoczenie? Czy naprawdę byłoby to takie cudowne?



Dziękuję za książkę Wydawnictwu Lemoniada, polecam ją małym i dużym i nie mogę się doczekać aż przeczytam kolejną pozycję spod pióra Davida Baddiela! 



1 komentarz: