poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Motyle z filtrów do kawy


Hej! Za kawą wybitnie nie przepadam, bo ani mnie cudownie nie pobudza, ani nie ma moim zdaniem jakichś super walorów smakowych, jestem z tych herbacianych, ale tak się jakoś złożyło, że miałam w domu mnóstwo filtrów do kawy, które się kurzyły i tylko zajmowały miejsce. Zabrałam je do przedszkola i pomyślałam, że fajnie nadawałyby się na skrzydła motyli. 

Dzieci najpierw ozdabiały je mazakami, a następnie moczyły czystą wodą. Dzięki temu powstały przepiękne tęczowe wzory, których nie powstydziłby się żaden artysta :) 

 
Następnie maluchy dostały zestaw dwóch pasków, jeden duży i szeroki na tułów i drugi krótki i wąski na czułki. Jeżeli macie dużo czasu, warto poczekać aż filtry wyschną, ale my jeszcze wilgotne skrzydła przylepialiśmy do szerokiego paska za pomocą mocnej taśmy i trzymały ;) Wąski pasek należy zgiąć mniej więcej po środku pod kątem, powstaną wówczas czułki. Na górę dzieci nakleiły wcześniej wycięte oczy. 


A oto gotowe dzieła:






Malowaniu wodą towarzyszyło nieustanne ciche "woooow", kiedy mazaki się rozmywały :D

Do zobaczenia!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...