sobota, 25 marca 2017

Wielki owłosiony palec, tudzież Big hairy toe

Kto z nas jako dziecko nie lubił się bać? Oczywiście nie chodzi mi o strach poważny, ten prawdziwy, kiedy coś przerazi nas tak bardzo, że nie możemy się ruszyć, albo wręcz przeciwnie – uciekamy ile sił w nogach. Myślę raczej o tym przyjemnym dreszczyku emocji, który towarzyszył zabawom w podchody, chowanego czy słuchaniu i wymyślaniu strasznych opowieści. 

Przeglądając inspiracje na Halloween (wiem, że ten czas za nami, ale na fajną opowieść nigdy za wcześnie lub za późno), dotarłam do opowiadania „The Hairy Toe” wydanego na łamach książki „Spooky Maryland” S. E. Schlosser. Opowiadanie to jest moim zdaniem w idealnym stopniu straszne, abstrakcyjne i zabawne. Polecam je jednak dla tych trochę starszych dzieci 😇

Oto link do opowiadania w wersji angielskiej: klik!

A poniżej moje tłumaczenie:

Pewnego razu żyła sobie staruszka, która wyszła do lasu, żeby wykopać trochę korzonków na obiad. W lesie zauważyła coś śmiesznego wystającego spomiędzy liści, zaczęła więc kopać wokół, aż w końcu odkryła, że tym czymś jest wielki owłosiony palec. Palec okazał się całkiem dobrym kawałkiem mięsa, z którego można by ugotować pyszny obiad, więc staruszka odcięła go, schowała do koszyka i zabrała ze sobą do domu. Kiedy wróciła do swojej chatki, zagotowała czajnik wody i przyrządziła z owłosionego palca zupę, którą zjadła na kolację. To był najlepszy posiłek jaki jadła od tygodni! Tej nocy staruszka poszła do łóżka z pełnym żołądkiem i wielkim uśmiechem na twarzy.

Gdzieś koło północy, zerwał się zimny wiatr i wprawił w ruch czubki drzew wokół chatki staruszki. Wielka ciemna chmura zakryła księżyc a z lasu nagle dobiegł dudniący głos wołający: „Owłosiony palcu! Owłosiony palcu! Chcę mój owłosiony palec!” W domu staruszka poruszyła się niespokojnie w łóżku i naciągnęła kołdrę na uszy. Po jakimś czasie od strony lasu dobiegł odgłos ciężkich kroków: TUP, TUP, TUP, TUP! Wiatr mocniej zagwizdał wokół wierzchołków drzew. Na polanie na skraju lasu głęboki głos powiedział znowu: „Owłosiony palcu! Owłosiony palcu! Chcę mój owłosiony palec!” W chatce staruszka zadrżała i przewróciła się na drugi bok.

Odgłos kroków dobiegał już z okolic ogrodu otaczającego chatkę. Nocne zwierzęta głębiej schowały się w swoich norach, kiedy głos znowu zabrzmiał: „Owłosiony palcu! Owłosiony palcu! Chcę mój owłosiony palec!” Staruszka zerwała się ze snu całkowicie obudzona. Całe jej ciało zamarło w szoku, kiedy zdała sobie sprawę, że gniewne nawoływanie dochodzi wprost z jej ogródka! Wyskoczyła z łóżka, migiem dostała się do drzwi i zabarykadowała je. Kiedy chatka wydała jej się wystarczająco zabezpieczona, ponownie położyła się do snu.

Nagle frontowe drzwi domu otworzyły się z głośnym szarpnięciem i pękły na dwie części posyłając w przestrzeń pełno drewnianych wiórów. Odgłos ciężkich kroków rozległ się na schodach prowadzących do sypialni. Staruszka wystawiła nos spod kołdry w sam raz, żeby dostrzec wielką postać stojącą w drzwiach jej sypialni. Olbrzym rzekł: „Owłosiony palcu! Owłosiony palcu! Chcę mój owłosiony palec!”

Staruszka przerażona usiadła prosto i wyjąkała ze strachem: „Ja… zjadłam twój owłosiony palec!”.

"Tak, zrobiłaś to."– powiedział łagodnie olbrzym i zamknął drzwi od pokoju.


Nikt z żyjących mieszkańców wioski, już więcej nie zobaczył staruszki. Jedyną wskazówką co do jej zniknięcia były olbrzymie ślady stóp na łące za domem. Śladom stóp brakowało lewego dużego palca.

Pomysły na wykorzystanie tej dziwnej historii:

Zainteresowanie dzieci literaturą

Chyba każdy z nas wie, że większość naszych przbodźcowanych dzieci nie przepada za czytankami, opowiadaniami, czy czymkolwiek co wymaga siedzenia na miejscu i uważnego słuchania przez co najmniej 10 minut. Przy tym opowiadaniu uwaga dziecka zagwarantowana 😇 Można wykorzystać na zajęciach związanych z Halloween.

         Nauka angielskiego, powtórzenie części ciała

Opowiadanie czytane w oryginale zawiera dość łatwe słownictwo, więc starsze, bardziej zaznajomione z językiem dzieci na pewno poradzą sobie ze zrozumieniem. Podczas czytania można wspomóc się ilustracjami.


      Zabawa na zasadach „Who stole the cookie from the cookie jar”

Tylko oczywiście z odpowiednim rekwizytem w postaci palca. Ja swoje nabyłam w Tigerze. To nic innego jak gumki do mazania, koszt około 8 zł za 2 sztuki 😊 To palce rąk, ale jak się nie ma co się lubi… 😛


Do zobaczenia! ✌

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...